Kwiaty na stole…

Kwiaty na stole… nie tylko w wazonie

 
Kwiaty są nie tylko piękne, ale także smaczne. Ich kulinarne zastosowanie nie musi ograniczać się wyłącznie do skubania (zresztą bardzo zdrowych) ziaren słonecznika, a delikatne płatki nadadzą niepowtarzalny wygląd zarówno daniom słodkim, jak i słonym.
Jadalne kwiaty najlepiej zerwać z własnego ogródka, ale jako miejsce zbiorów nadadzą sie też łąka czy podmiejski park, oddalony od ruchliwych dróg. Nigdy nie należy jeść roślin z kwiaciarni, ponieważ do ich uprawy używa się środków chemicznych. Kwiaty przed zjedzeniem trzeba porządnie umyć, szczególnie te, które rosną blisko ziemi. Jeżeli ktoś ma obawy przed samodzielnym zbieraniem roślin, w sklepach ze zdrową żywnością i internecie dostępnych jest wiele kwiatów suszonych: nagietek, róża, lawenda, jaśmin czy chaber. Prawdziwe szczęście będzie miał ten, komu uda dostać się kandyzowane płatki róży lub fiołka, będą pięknie wyglądać jako ozdoba ciast i ciasteczek. Jedna z firm ma w swojej ofercie czekoladę z kandyzowanymi fiołkami. Uwaga! Kwiaty mogą być też trujące, dlatego nie należy jeść nieznanych gatunków. Dobrze też pamiętać, że niektóre kwiaty stosowane są w ziołolecznictwie, dlatego mogą wywoływać skutki uboczne, nie bez powodu Francuzi nazywają pospolity żółty mniszek, składnik np. sałatek, pis-en-lit. Kto ciekaw, niech poszuka co to znaczy, podpowiadamy, że roślina ma działanie moczopędne.
Kwiaty już mamy, teraz trzeba je jakoś wykorzystać. Na przystawkę może być zwykła sałata posypana stokrotkami lub bratkami. A może smażone w cieście i nadziane serem ricotta kwiaty cukinii?
Na danie główne ryba lub kurczak w śmietanowym sosie, posypany suszonymi kwiatami nagietka i chabra (można dostać gotową sól kwiatową lub zrobić ją samemu, dodając jeszcze wysuszone skórki cytrusów).


Na deser… tutaj lista wydaje się nieskończona, sama róża oferuje dziesiątki możliwości: płatki ucierane w cukrze z bitą śmietaną (to dla leniwych), a może marzenie łasucha, pączki z różą? Sernik? Albo kilka kropli wody różanej do zwykłej ucieranej babki?
A co zrobić z tak popularną i lubianą lawendą? Może się wydawać, że jej intensywny zapach zdominuje przygotowywane danie, jednak dodana w niewielkiej ilości nadaje potrawą przyjemny i ciekawy aromat. Łatwy sposób na urozmaicenie znanych słodkich potraw to dodawanie do nich cukru lawendowego (przygotowanego z 1 łyżki lawendy na kilogram cukru) zamiast waniliowego. Ciasto czekoladowe zyska odmienny charakter jeśli podamy je z lawendową bitą śmietaną. Zwykłe kruche ciasteczka z łyżeczką lawendy zaskoczą gości swoim smakiem.


Łatwo dostępnym jadalnym kwiatem jest czarny bez. Kwitnie w maju i czerwcu, wtedy też można go wykorzystać kulinarnie, najpopularniejszym sposobem jest syrop z bzu, ale baldachy można usmażyć także w gęstym naleśnikowym cieście lub dodać do truskawkowego dżemu – bez nada mu ciekawy, nieco landrynkowy posmak (kwiaty najlepiej owinąć w gazę i wyjąć z dżemu przed przełożeniem go do słoików).
Niesłusznie przestrzega więc tytuł starego amerykańskiego filmu: „Nie jedzcie stokrotek”. Jedzmy stokrotki (i nie tylko), bo są piękne, kolorowe i pyszne!
Więcej informacji o jadalnych kwiatach, a także linki do wielu kwiatowych przepisów można znaleźć na stronie http://www.pinkcake.blox.pl.

Reklamy
  • Finansowanie:



    Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
%d blogerów lubi to: